PRZEJDŹ DO TREŚCI
AKTUALNOŚCI

Samochód stoi przy brzegu. Minęły trzy godziny. Zegar już tyka.

Pusty samochód przy jeziorze. W środku kluczyki, telefon, kurtka. Wędkarz — widziany ostatni raz kilka godzin temu. Rodzina dzwoni, ale nikt nie odbiera. Woda jest zimna. Las gęsty. A czasu jest coraz mniej. W tym momencie liczy się jedno: czy ktoś potrafi znaleźć tego człowieka, zanim będzie za późno.

Przewodnik z psem służbowym nad jeziorem we mgle podczas poszukiwań — moduł K9 SAR/Tropienie CERBERUS K9.

Pies podchodzi do drzwi auta. Wciąga zapach z fotela kierowcy. Rusza — pewnie, z nosem przy ziemi. Trop prowadzi przez las, skręca między drzewami, urywa się przy brzegu jeziora. Pies się zatrzymuje, podnosi głowę, węszy powietrze nad wodą, zmienia zachowanie. I teraz pada pytanie, które rozstrzyga wszystko: czy przewodnik potrafi odczytać, co pies właśnie mu powiedział? Czy człowiek jest tu, w wodzie, na wyciągnięcie ręki — czy poszedł dalej, w głąb lasu, gdzie trzeba zacząć od nowa?

To nie jest scena z filmu. To pierwszy z czterech scenariuszy, które przepracujesz na module K9 SAR/Tropienie podczas CERBERUS K9.

Dlaczego akurat woda zmienia wszystko

Większość przewodników trenuje tropienie na suchym, znanym terenie. Tymczasem najtrudniejsze realne poszukiwania dzieją się tam, gdzie las styka się z wodą — a tam reguły gry się zmieniają.

Zapach nad wodą zachowuje się inaczej. Wilgoć zmienia jego rozkład, wiatr znad tafli znosi go w nieoczekiwanych kierunkach, trzcinowiska tworzą zapachowe pułapki, a strome brzegi załamują trop. Wszystko to zaburza obraz, który Twój pies próbuje Ci przekazać. Trop może urwać się przy brzegu i pozostawić Cię z najważniejszym pytaniem w całej akcji: osoba weszła do wody, czy zawróciła do lasu? Od tej jednej decyzji zależy, gdzie skierujesz siły, czy wezwiesz nurków, i czy zdążysz. Pomyłka kosztuje godziny — a przy hipotermii godziny to wszystko.

Na CERBERUS K9 nie ćwiczysz tego na sucho. Ćwiczysz na realnym akwenie OSiR Piaski-Szczygliczka, z zespołem WOPR prowadzącym poszukiwania z łodzi na wodzie, w autentycznym terenie z trzcinowiskami, wyspami i stromymi brzegami. Co więcej — dzięki współpracy z WOPR Ostrów Wielkopolski na czas trwania panelu do dyspozycji uczestników oddana zostaje łódź motorowa. To nie symulacja zza biurka: pracujesz z prawdziwym sprzętem ratowniczym na wodzie, dokładnie tak, jak wygląda realna akcja. Pozoranci są ukryci tam, gdzie naprawdę chowają się zaginieni — nie tam, gdzie wygodnie.

Cztery scenariusze, które zmienią sposób, w jaki pracujesz

Zaginiony wędkarz. Pies podejmuje trop od pojazdu, prowadzi przez las do brzegu. WOPR wkracza na wodę. Pozorant czeka na wyspie albo w trudno dostępnym trzcinowisku. Uczysz się płynnej koordynacji pies–przewodnik–ratownik wodny.

Analiza śladu nad jeziorem. Odzież i list przy pomoście. Twój pies ma ustalić kierunek — woda czy las. To czysta sztuka czytania tropu i podejmowania decyzji pod presją, gdy w grę wchodzi ludzkie życie, a osoba może leżeć nieprzytomna kilkaset metrów dalej.

Wypadek kajakarzy. Trzy osoby, trzy różne lokalizacje. Jedna dopłynęła do brzegu i poszła w las. Druga ukryta w trzcinach. Trzecia na wodzie, do podjęcia przez WOPR. Uczysz się pracy w chaosie, gdzie nie ma jednego śladu, tylko wiele równoległych.

Dziecko zaginione na biwaku. Najtrudniejszy emocjonalnie scenariusz. Dziecko odchodzi od obozowiska leśną drogą, schodzi do brzegu. Pozorant na stromym zboczu lub w gęstym lesie. Tu liczy się każda sekunda — i każdy sygnał psa, którego nie wolno przegapić.

To nie są ćwiczenia akademickie. To repliki sytuacji, w których polscy ratownicy i przewodnicy stają naprawdę — kilka, kilkanaście razy w roku.

Sekret, którego nie nauczysz się na własnym podwórku

Badania nad zespołami poszukiwawczymi są w tej kwestii jednoznaczne: najważniejszym ogniwem nie jest węch psa, lecz zdolność przewodnika do odczytania subtelnej zmiany w jego zachowaniu. Pominięty sygnał to pominięta osoba. Pies wie. Pytanie zawsze brzmi, czy człowiek zrozumiał, co pies mu pokazał. A tych sygnałów — przy wodzie, w trzcinach, na granicy lasu — jest znacznie więcej i są znacznie subtelniejsze niż na otwartym, suchym poligonie, gdzie większość przewodników spędza całe swoje szkolenie.

Tej umiejętności nie zbudujesz w pojedynkę, na własnym podwórku. Potrzebujesz realnego terenu, realnego WOPR na wodzie, pozorantów ukrytych w prawdziwych kryjówkach i — przede wszystkim — instruktorów, którzy poprowadzą Cię przez Twoje błędy tutaj, na ćwiczeniach, zanim popełnisz je tam, gdzie stawką jest ludzkie życie.

CERBERUS K9 daje Ci to wszystko w jednym miejscu — obok delegacji z ponad 15 krajów NATO i UE.

Pies podejmuje trop. Reszta zależy od Ciebie.

Kiedy następnym razem zobaczysz w wiadomościach komunikat o poszukiwaniach zaginionego nad wodą, zadasz sobie jedno pytanie: czy ja i mój pies bylibyśmy gotowi?

Po dwóch dniach na CERBERUS K9 odpowiedź będzie brzmiała: tak.

13–14 czerwca 2026. Ostrów Wielkopolski. OSiR Piaski-Szczygliczka. Realny akwen, łódź motorowa WOPR oddana do dyspozycji uczestników, realne scenariusze.

Moduł K9 SAR/Tropienie kosztuje 800 zł. W edycji 2025 zamknął się jako jeden z listą oczekujących. Start już za kilkanaście dni, a liczba miejsc jest ograniczona z przyczyn bezpieczeństwa na wodzie.

Różnica między poszukiwaniem a odnalezieniem to często kilka minut i jeden poprawnie odczytany sygnał psa. Naucz się go czytać.

Zarezerwuj miejsce teraz - tickets.pactak9.org

UDOSTĘPNIJ:
← POWRÓT DO AKTUALNOŚCI